niedziela, 23 czerwca 2013

Zayn część 3 (ostatnia)



Rozmawiacie bardzo długo , poznajecie siebie nawzajem. Dochodzi północ.
-Zayn , chodźmy już spać.- zaproponowałaś.
-Dobrze , chodźmy.
Trzymając się za rękę weszliście do Twojego pokoju. Niespodziewanie Zayn objął Cię i przycisnął do ściany. Powoli rozsunął Twoją sukienkę i zaczął całować Cię po szyi. Szybkim ruchem zdjął swoją bluzkę. Malik niespodziewanie wziął Cię na ręce i zaniósł na łóżko. Już po chwili oboje leżeliście bez ubrań. On namiętnie całował Cię , a Ty masowałaś jego plecy.
-Na pewno tego chcesz?- zapytał.
-Tak , na pewno!- szybko odpowiedziałaś.
W tym momencie Zayn zrobił to. Coraz szybciej i szybciej. Tak spędziliście całą noc. Obudziłaś się o 10:00. Zayna już nie było w łóżku. Przestraszyłaś się. Po Twojej głowie krążyły różne myśli... Leżałaś tak w łóżku 10 minut , kiedy do pokoju wszedł Zayn ze śniadaniem. Byłaś bardzo zaskoczona.
-Cześć (T.I.)! Wstałaś już?- spytał Zayn.
-Tak, wstałam.- odpowiedziałaś mu.
-Proszę to dla Ciebie! - powiedział.
- Ohhh dziękuję bardzo.- odpowiedziałaś i pocałowałaś Go w policzek.
Razem zjedliście przygotowane przez Zayna śniadanie. 
-I co teraz Zayn?- zapytałaś.
-Jak to co? Wyjedziesz ze mną do Londynu!- powiedział.
-Co?! To chyba niemożliwe! Co powiedzą moi rodzice?- odpowiedziałaś.
-A co maja mówić? Jesteś już dorosła i sama odpowiadasz za siebie!- powiedział.
-Masz rację Zayn.- odpowiedziałaś.
-To super! Wyjeżdżamy za 3 dni.- powiedział.
-3 dni?! przecież nie zdążę się spakować!- powiedziałaś.
-Weź tylko te najpotrzebniejsze rzeczy , a resztę kupisz na miejscu.- powiedział.
-Dobrze.- odpowiedziałaś i przytuliłaś Go mocno.
Minęły 3 dni , dziś wyjeżdżacie. Jedziecie taksówką na lotnisko. Już wsiadacie do samolotu.
-Jesteś gotowa?- zapytał Zayn.
-Tak, możemy lecieć.- odpowiedziałaś.
Zajęliście swoje miejsca. Samolot wystartował...          

                                                                            I jak może być ?
                                   

środa, 19 czerwca 2013

Zayn część 2



  Mijają dni , a nawet tygodnie. Nic… Żadnego sygnału od Zayna. Lecz pewnego dnia dzwoni telefon. Tak, to on. Przeprasza Cię , że tak długo nie dzwonił i prosi Cię o spotkanie Ty oczywiście zgadzasz się. Nadchodzi 19.00, pod Twoim domem pojawia się chłopak  z klubu. Widząc go nieuważnie wybiegasz z domu i wywracasz się na schodach.

-(T.I.) nic Ci się nie stało!?- krzyknął i podbiegł do Ciebie Zayn.

-Nie, chyba nic- odpowiedziałaś niepewnym głosem.

-Daj rękę . pomogę Ci wstać.- zaproponował Zayn.

Podałaś mu rękę , a on delikatnie podniósł Cię.

-Może zostańmy u Ciebie. – zaproponował.

-Dobrze, jeśli chcesz.- odpowiedziałaś mu.

Zayn złapał Cię pod rękę i ostrożnie zaprowadził po schodach do Twojego domu.

-Rozgość się , a ja naszykuję coś do picia. Może być lemoniada?- spytałaś.

-Tak, może być.- odpowiedział.

Poszłaś do kuchni wlać lemoniadę do szklanek , a Zayn usiadł na kanapie.

-Proszę to dla Ciebie.-powiedziałaś.

-Dziękuję. Na pewno nic się nie stało?- zapytał.

-Chyba obiłam kolano , ale to nic wielkiego.- odpowiedziałaś.

-Pokaż to kolano.- powiedział stanowczo.

 Pokazałaś mu dosyć obite kolano , z którego powoli leciała krew. On natychmiast przyłożył chusteczkę i zatamował krwawienie.

-Bardzo boli?- zapytał.

-Nie , tylko trochę.- powiedziałaś.

Chłopak delikatnie podwinął Twoją sukienkę i czule pocałował krwawiące kolano. Podniósł głowę i popatrzył w Twoje oczy. Wpatrzeni w siebie zbliżyliście swoje usta i oddaliście się rozkoszy namiętnego pocałunku. Każde z was chciałoby , żeby ta chwila ciągle trwała , ale niestety to nierealne.  Wasze usta powoli rozstają się  , ale ani na  chwilę nie przestajecie się  w siebie wpatrywać.

-Zayn dlaczego to zrobiłeś?- zapytałaś.

-Bo , bo ja Cię kocham (T.I.). Kiedy pierwszy raz Cię zobaczyłem  wiedziałem , że to Ty , ta jedyna. Pokochałem Cię od pierwszego spojrzenia. Nie mogłem przestać o Tobie myśleć. Nie dzwoniłem tak długo , bo się bałem , że mnie zignorujesz. Bałem się , że mnie nie kochasz.- odpowiedział.

-Kocham Cię i to bardzo! Kiedy tak długo nie dzwoniłeś myślałam , że zapomniałeś…-odpowiedziałaś.

-Ja miałbym zapomnieć o Tobie?!- wykrzyknął zdumiony.

-Tak… Przecież jesteś sławny , miliony dziewczyn kochają się w Tobie!- powiedziałaś.

-Ale Ty nie jesteś taka jak inne dziewczyny… Ty jesteś wyjątkowa! – rzekł.

-Zayn… - powiedziałaś cicho.

-Tak?- odpowiedział.

-Kocham Cię!- krzyknęłaś.

-Ja Ciebie też (T.I.)!- krzyknął jeszcze głośniej Zayn.

Znów wasze usta spotkały się. Tym razem na dłużej. Czułe uściski i pocałunki  przerwał straszliwy huk. Okazało się , że na zewnątrz rozpętała się straszna burza. Już dochodziła 21:30 , a burza nie ustępowała.

-(T.I.) mogę zostać u Ciebie na noc?- zapytał Zyn.

-Jasne! No przecież nie puszczę Cię do domu w taką burzę.- powiedziałaś.

-Dziękuję! Ja mogę spać na kanapie , a Ty u siebie w pokoju.

-Hmmm ... Ta kanapa jest bardzo niewygodna.- powiedziałaś.

-To gdzie?! Przecież nie będę spał z Tobą.- powiedział.

-Dlaczego nie? Przecież jesteśmy dorośli i wiemy co robimy. Więc jak?- uśmiechnęłaś się.

-Skoro tak mówisz to dlaczego nie!- uśmiechnął się.
Hej!
Przepraszam , że wczoraj nic nie dodałam , ale nie miałam internetu. :(  Za to dzisiaj postaram się dodać drugą i 3 ostatnią część o Zaynie. ;)

wtorek, 18 czerwca 2013

Serdecznie zapraszam!

Hej! Mam na imię Patrycja , mam 13 lat i Directionerką jestem od roku. Zapraszam wszystkich na mojego nowego bloga o 1D. Już jutro postaram się dodać jakieś opowiadanie! :) Komentarze mile widziane.Będą też zamówienia ;). 

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Zayn część 1



     Mieszkasz w Warszawie. Masz masę znajomych , ale nie masz chłopaka. Umówiłaś się z przyjaciółmi , aby pójść w piątek na dyskotekę. Ponure dni mijają jeden po drugim aż w końcu nadchodzi piątek . Wczoraj  byłaś na zakupach i kupiłaś sobie ubranie na zabawę . Jeszcze tylko makijaż i jesteś gotowa! Dochodzi godzina 20:00. Pod Twój dom podjeżdża ekipa i razem jedziecie do klubu.  Zabawa rozkręca się  już 23:00.Nagle podchodzi do Ciebie przystojny chłopak.

-Cześć! – powiedział.

-Hej! -  odpowiedziałaś .

-My się chyba nie znamy. Mam na imię Zayn , a Ty ? – zapytał.

-Jestem (T.I). Miło mi Cię poznać. Ale czekaj to Ty ?! Ten Zayn, z One Direction- spytałaś.

-Tak to ja … - uśmiechnął się.

Te słowa  ciągle krążyły po Twojej głowie. Twój idol rozmawia z Tobą  w  klubie.

- OMG! To Ty naprawdę! – krzyknęłaś.

- Tak to ja.- odpowiedział.

- A gdzie reszta grupy?  - znów zapytałaś Zayna.

- Są w Londynie.-Powiedział.

Słyszysz , że leci Twoja ulubiona piosenka.

- Chodź Zayn!- powiedziałaś i pociągnęłaś go za rękę .

Tańczyliście razem przez 30 minut. Wszyscy Twoi znajomi zastanawiali się kto to jest. Kiedy usiedliście razem przedstawiłaś im Zayna. To niewiarygodne jak czas szybko leci , niedawno była północ , a teraz już 2:00. Te 2 godziny minęły jak w oka mgnieniu na rozmowach o wszystkim.

- Ja już spadam do domu.- powiedziałaś.

- Okey. Szkoda , że tak szybko.- powiedział jeden z Twoich znajomych.

- Czekaj (T.I.)! Odprowadzę Cię!- krzyknął Zayn.

- Jak chcesz.- odpowiedziałaś mu.

- To do  jutra! – powiedziałaś .

- Cześć! – powiedział Zayn.

- Cześć! – odpowiedzieli już WASI znajomi.

Razem z Malikiem wyszliście z klubu. Ty chciałaś zamówić taksówkę , ale on zaproponował , żebyście się przeszli.

-(T.I)Mogę Cię złapać za rękę?- zapytał Zayn.

-Tak … - odpowiedziałaś.

Razem doszliście prawie pod drzwi Twojego domu.

-A więc to tu.- powiedział Zayn.

-Co tu?- zapytałaś go.

-Tu mieszkasz. – powiedział.

-Ahh tak , tutaj. – uśmiechnęłaś się.

-Chyba czas już się pożegnać… - powiedział Zayn.

- Niestety tak.- westchnęłaś.

- To pa (T.I)!- powiedział.

-  Pa Zayn! Czekaj chcesz mój numer telefonu?- zapytałaś.

-Oczywiście, że tak!- odpowiedział.

-Więc proszę. – dałaś mu swój numer.

-Dziękuję! Na pewno będę dzwonił!- rzekł.

-Będę czekać!- odpowiedziałaś.

-Papa (T.I)!- powiedział  Zayn i pocałował Cię w policzek.

-Papa Zayn!- powiedziałaś i weszłaś do domu.

                                                                                   Jak wam się podoba ?